Roman Trávniček, czeski stand-uper z Polski, rozpoczął swój występ od serdecznego przywitania publiczności i żartów na temat życia Czecha w Polsce oraz różnic kulturowych. W swoim stylu podkreślił, że zobaczą na scenie najlepszego polskiego oraz czeskiego stand-upera, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem widowni.
Trávniček nawiązał do polskiego narzekania, wskazując na czołowe miejsca, które Polacy zajmują w tej dziedzinie. Podzielił się także zabawnymi spostrzeżeniami na temat polsko-czeskich stereotypów oraz historii, które miały miejsce w jego życiu. Występ uświetnił humorystyczny supporting act, którym był przystojny Szwejk, przed występem głównej gwiazdy wieczoru, Mateusza Sochy.
Mateusz Socha, który od 2016 roku zyskał popularność w stand-upie, jest utytułowanym komikiem, zdobywającym nagrody w plebiscycie Golden Mics. Jego występ trwał 110 minut, a publiczność miała okazję zobaczyć doskonałe połączenie humoru i błyskotliwych obserwacji. Socha nawiązał do kontrowersyjnych tematów, takich jak Eurowizja, a także podzielił się anegdotami, które wywołały gorące brawa i owacje.
Widownia była bardzo zaangażowana, a humor obu artystów spotkał się z dużym uznaniem. Mimo że nie wszyscy uczestnicy czuli się komfortowo z ich żartami, to całość wieczoru była udaną mieszanką śmiechu i satyry.

